W dzisiejszych czasach coraz rzadziej jeździmy na wczasy całymi rodzinami, przyczyna jest dosyć prosta - nasz budżet rodzinny mógłby nie wytrzymać obciążenia jakim jest dwu, trzy tygodniowy pobyt całej rodziny dajmy na to nad morzem lub w górach. Na taki wyjazd zasadniczo najczęściej zbieramy przez cały rok albo i dwa lata. I gdy już uda nam się uzbierać na cało rodzinne wczasy okazuje się ze nasz termin wyjazdu koliduje z planami naszego szefa, który uważa, że pomimo tego, że ostatnie miesiące zasuwaliśmy po godzinach, to nie należy nam się twa tygodnie urlopu zaległego od dwóch lat.

I co niestety kładziemy uszy po sobie i wysyłamy żonę razem z pociechami na dwa tygodnie. I jeśli sprzyja nam odrobina szczęścia i dobrej woli szefa to przynajmniej nasze wczasy rodzinne trwają trzydzieści parę godzin w weekend, kiedy to możemy pojechać do rodziny. I tak mija nam kolejny rok kiedy to mieliśmy wyjechać cała rodzina na wczasy, a my znowu zaczynamy harówkę aby za rok lub dwa się móc urwać na trzydziestogodzinne wczasy rodzinne.